Oficjalna Strona MKS Ina Goleniów
Facebook Like


Facebook - Najnowsze newsy
Wyprawa na wyspę Wolin
Przed Iną jeden z najtrudniejszych meczów w tej rundzie - wyjazd do Wolina, gdzie goleniowianie zmierzą się z tamtejszą Vinetą. Faworytem spotkania są gospodarze, ale biało-zieloni tanio skóry nie sprzedadzą i jeśli zagrają swoje, mogą pokusić się o niespodziankę. W poprzedniej rundzie Vineta padła ofiarą świetnie grających w końcówkach goleniowian. Dwie bramki dla Iny w tym zwycięskim meczu (2:1) zdobył Michał Jarząbek, który już kilka razy pokazał, że Vinecie bramki strzelać potrafi. Wolinianie grali wtedy w kratkę, teraz - wiosną - wydają się mocniejsi i pewniejsi. Czwarte miejsce sobotniego rywala Iny również może być nieco mylące - Vineta ma do rozegrania jeszcze dwa zaległe spotkania i gdyby zdobyła w nich komplet punktów, zrównałaby się z liderującym Świtem Skolwin.
Podsumowanie 20 kolejki IV ligi
Ina Goleniów - Kluczevia Stargard 1:1 (0:1)
Tylko remis z Kluczevią. Ina znowu mogła, a nawet powinna wygrać spotkanie, ale zabrakło kropki nad "i". Szczegóły spotkania w relacji dostępnej tutaj.

Świt Skolwin - Lech Czaplinek 4:0 (1:0)
Pewne, gładkie zwycięstwo lidera IV ligi, choć poczatek spotkania wcale na to nie wskazywał. Ostatecznie po tym meczu Lech Czaplinek spadł na przedostatnią pozycję w tabeli i niewiele wskazuje na to, by w najbliższym czasie mogli się z niej wygrzebać. Świt z kolei powoli łapie powietrze i zaczyna punktować, choć trzeba pamiętać, że dwa ostatnie zwycięskie pojedynki rozgrywał z drużynami niemal skazanymi na spadek z IV ligi.
Dwa punkty uciekły sprzed nosa
Ina Goleniów nie zdołała pokonać Kluczevii Stargard. Remis 1:1 (0:1) dla gości jest wartościowym rezultatem, biało-zielonym pozostał tylko niedosyt. Tym bardziej, że mieli szanse, by przechylić szale zwycięstwa na swoją stronę. Sam mecz nie był porywającym widowiskiem, nie brakowało za to ostrych zagrań i przepychanek. Mecz lepiej rozpoczęli goście. Już w pierwszej minucie przedarli się w pole karne Iny, ale strzał z ostrego kąta minął bramkę Krawczyka. Goleniowianie obudzili się niemal natychmiast i przejęli inicjatywę. W 5 minucie świetną szansę po podaniu Wiśniewskiego zmarnował Jakubowski, który nieatakowany nieczysto trafił w piłkę na 8 metrze i spudłował. Chwilę później sam Wiśniewski miał swoją okazję. Już w polu karnym świetnie się zastawił, po czym oddał strzał z kilkunastu metrów, ale i on nie trafił w bramkę.
Sponsorzy Klubu















Partnerzy Klubu





Partner Strony

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Statystyki
stat