Oficjalna Strona MKS Ina Goleniów
Wspieramy Klub

Skuteczna Arkonia wywozi punkty z Goleniowa
Ina Goleniów przegrała na własnym stadionie z Arkonią Szczecin aż 0:3 po bramkach Tomasza Miksy, Macieja Praszczyka oraz Szymona Górskiego. Goście zagrali mądrze i przede wszystkim skutecznie, Ina zaś ma za sobą jeden ze słabszych meczów w tym sezonie. Pierwszą połowę lepiej zaczęli goście. W 10 minucie po centrze z rzutu rożnego blisko pokonania Krawczyka był Masłowski, jednak jego uderzenie głową minęło nieznacznie bramkę Iny. W 12 minucie jednak drugiej okazji Arkonia już nie zmarnowała. Dobre prostopadłe podanie otrzymał Miksa i w sytuacji sam na sam z Krawczykiem nie dał szans goleniowskiemu bramkarzowi. Po stracie bramki obudzili się gospodarze. Ina osiągnęła optyczną przewagę, ale nie potrafiła wypracować sobie stuprocentowej szansy na zdobycie bramki. Chwilę po stracie bramki dobrą okazję miał Jarząbek, ale jego uderzenie z woleja było niecelne.
4 LIGA: Ina Goleniów - Arkonia Szczecin 0:3
MECZ ZACHODNIOPOMORSKIEJ IV LIGI
XI. Kolejka Spotkań - 2014/15


INA GOLENIÓW
ARKONIA SZCZECIN

0 : 3
Wrócić na zwycięską ścieżkę
Takie zadanie przed sobotnim spotkaniem na własnym stadionie z Arkonią Szczecin stawiają sobie piłkarze Iny Goleniów. Po ostatniej porażce w Dębnie goleniowianie nie stracili kontaktu z pierwszą trójką i po tej kolejce, w przypadku straty punktów przez Osadnika, który gra ciężki mecz z Sarmatą w Dobrej, mogą dostać się na upragnione podium w ligowej tabeli. Dla Arkonii będzie to z kolei mecz, którego stawką jest ucieczka z dolnych rejonów tabeli. Sobotni rywal biało-zielonych to solidna drużyna - w poprzednich sezonach uplasowała się dwukrotnie na 9. miejscu po zakończeniu rozgrywek. W tym sezonie szczecinianie grają w kratkę. W ostatniej kolejce pewnie pokonali u siebie Gryfa aż 5:2, a tydzień wcześniej równie bezdyskusyjnie przegrali mecz derbowy z Hutnikiem 3:0. Szczecinianie dobrze radzą sobie na własnym stadionie, gdzie stracili punkty jedynie z Energetykiem, remisując 1:1.
Passa przerwana. Ina przegrywa w Dębnie
Ina Goleniów przegrała w Dębnie z miejscowym Dębem 1:2. Bramkę dla biało-zielonych zdobył Damian Banachewicz, dla gospodarzy trafiali Oskar Szczepanik i Łukasz Dłubis. Dąb przedłużył w ten sposób swoją passę spotkań bez porażki do siedmiu, jednocześnie przerywając serię czterech zwycięstw goleniowian. Pierwsza połowa spotkania była wyrównana. Oba zespoły stworzyły sobie kilka dobrych sytuacji do zdobycia bramki. W 13 minucie po akcji lewą stroną przed szansą stanął Dłubis, jednak jego strzał minął nieznacznie bramkę goleniowian. 2 minuty później znów pokazał się napastnik Dębu. Będąc na lewej stronie, ograł jednego z obrońców, po czym wyłożył piłkę na 10 metr do nadbiegającego partnera z drużyny, ale jego strzał z trudem wybronił Krawczyk. Ina odpowiedziała już minutę później.
4 LIGA: Dąb Dębno - Ina Goleniów 2:1
MECZ ZACHODNIOPOMORSKIEJ IV LIGI
X. Kolejka Spotkań - 2014/15

DĄB DĘBNO
INA GOLENIÓW

2 : 1
Dębno czeka na zdobycie
Kolejne spotkanie goleniowska Ina rozegra w Dębnie, gdzie zmierzy się z miejscowym Dębem. Spotkanie to można śmiało określić jako mecz kolejki. Jego stawką jest miejsce na podium w ligowej tabeli. Początek spotkania zaplanowano na sobotę, 18 października, o godzinie 15.00. Z zespołem z Dębna w ostatnich kilku latach goleniowianie mieli do czynienia tylko w zeszłym sezonie, kiedy to Dąb był spadkowiczem z III ligi. Wtedy to Ina dwukrotnie przegrała 1:3 na własnym stadionie i 1:5 na wyjeździe. W pierwszym meczu bramkę pięknym uderzeniem z ok. 30 metrów zdobył Robert Żurowski, w drugim honorowe trafienie było dziełem Kamila Mituły. Ostatecznie, pomimo dwóch porażek w bezpośrednich meczach, to biało-zieloni skończyli sezon wyżej w tabeli z dziesięciopunktową przewagą nad sobotnimi rywalami.
Ina znów punktuje. Tym razem w Kamieniu
Ina Goleniów pokonała 2:1 w Kamieniu Pomorskim miejscowego Gryfa. Bramki dla biało-zielonych strzelił będący w coraz lepszej dyspozycji Radosław Wiśniewski, zaś dla gospodarzy trafił Przemysław Dąbrowski. Wbrew przedmeczowym zapowiedziom, mecz nie należał do najpiękniejszych widowisk. Boisko było 'ciężkie' i nie sprzyjało kombinacyjnej grze. Gryf próbował przejąć inicjatywę, jednak nie potrafił wymienić między sobą zbyt wielu podań, podobnie jak Ina. Gra goleniowian opierała się głównie na długich piłkach w kierunku formacji ofensywnej. Taktyka ta szybko przyniosła efekt - już w 10 minucie spotkania Ina wyszła na prowadzenie. Fatalnie pomylił się jeden z obrońców Gryfa - źle obliczył tor lotu piłki, a ta spadła wprost pod nogi wybiegającego Wiśniewskiego. Napastnik biało-zielonych w sytuacji sam na sam minął Benedyczaka, po czym skierował piłkę do pustej bramki.
Sponsorzy Klubu















Partnerzy Klubu





Partner Strony

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Statystyki
stat